8000km Across Canada

Dołącz do wyprawy 8000km Across Canada

Dołącz, śledź, poznawaj!

Dziennik

2015-02-07

Dzień 18 - Mój pierwszy maraton

Po wspanialej nocy w domu polskiej rodziny w Abbotsford udałem się w stronę Chilliwack. Początek dnia i od razu deszcz, po raz kolejny, już mnie to wkurza!!!!! Ale cóż, trzeba iść dalej. Przeszedłem przez Abbotsford najkrótsza drogą, wychodząc zatrzymałem się jeszcze w jakimś fastfoodzie na przerwę i poszedłem dalej koło autostrady nr 1. Była tam droga S paralel Road, taka mała, lokalna droga dla rolników, było w miarę bezpiecznie i ten deszcz już nawet nie przeszkadzał.

I było naprawdę płasko i prosto, baaaaaardzo długo, i nagle zobaczyłem, że jestem na skrzyżowaniu Hwy 1 oraz Road number 3, taaaak! I było tam miejsce gdzie można było usiąść i coś zjeść, ale zjadłem tylko kanapki. W międzyczasie zrobiło się ciemno, w zimie przecież koło 17 już zachodzi slońce. A ja byłem jeszcze daleko od Chilliwack, ale teraz szedłem mniejszymi drogami, tak aby dojść do skrzyżowania Liczman Rd oraz Hwy 1.

Było ciężko psychicznie w pewnym momencie, nie wiedziałem gdzie jestem ii szedłem na orientację, wiedziałem mniej więcej gdzie mam iść, ale nie było to łatwe psychicznie. I byłem już mocno zmęczony po całym dniu.

Godzina 20, nada idę, nogi powoli dają o sobie znać, ale wiedziałem już, że tą noc spędzę w hotelu! Pani Janina z rodziną zasponsorowała mi hotel w Chilliwack! Wow, coż to było a miejsce! Dotarłem naprawdę zmęczony, ale w takim pokoju szybko odzyskałem siły, w końcu maraton (42km) to już nie jest mały dystans. Później jadłem, jadłem i jadłem i poszedłem spać. Bo rano znowu trzeba iść dalej.

Bardzo dziękuję za tę noc w hotelu! Specjalne podziękowania dla Pani Janiny z rodziną!

Universal Survival
Gmina Nieporęt
Powiat Legionowski
National Geographic Traveler
Brubeck
Polar Sport