Dziennik
Dzień 21 - Mam nadzieję na wypoczynek w Hope
Przetrwałem noc i chciałem znaleźć się w Hope tak szybko jak to możliwe. Na szybkie śniadanie zjadłem rzeczy zakupione wcześniej na stacji. Nie było potrzeby marnowania jedzenia liofilizowanego. Na zewnątrz było brudno i padał lekki deszcz. Okolica pełna podejrzanych typów. Upewniło mnie to, że jednak nie było bezpiecznie.
Miałem problemy z dojściem do Hope. Doskwierał mi głód, lecz nie zatrzymywałem się z tego powodu. Moim celem było jak najszybciej opuścić to miejsce!
Gdy dotarłem wreszcie do Hope byłem więcej niż szczęśliwy. Zdecydowałem zatrzymać się w motelu. Nogi strasznie mnie bolały. Postanowiłem się odprężyć. Wziąłem prysznic, zamówiłem pizzę, skrzydełka z kurczaka, pieczywo czosnkowe i dwa litry pepsi. Potrzebowałem jedzenia jak to, w końcu przeszedłem wiele kilometrów.
Miałem tym razem dobry sen i postanowiłem spędzić tam jeszcze jedną noc.