8000km Across Canada

Dołącz do wyprawy 8000km Across Canada

Dołącz, śledź, poznawaj!

Dziennik

2014-12-10

SCHRONIENIE - Czyli jak wygrać z naturą

Jak przetrwać w najbardziej nieprzyjaznych człowiekowi warunkach i zachować pogodę ducha? Jak zabezpieczyć się przed pogodą, która może zabić w kilka godzin? Te pytania męczą każdego podróżnika, który dba o bezpieczeństwo.

Jakiego ekwipunku będę używał?

Moja przygoda, do której się przygotowuję to ... aż ROK spędzony poza domem. Przez ten czas gdy będę przemierzał prowincje Kanady, moim głównym schronieniem będzie namiot. To schronienie ma mi zapewnić minimum komfortu, regenerację po długim marszu, poczucie bezpieczeństwa oraz choć odrobinę ciepła, jakby w domu przy kominku. Jakie są inne sposoby aby przetrwać to co szykuje natura? Jak przy tak długim marszu nadal być w dobrym nastroju?

  • Namiot - Marmot Alpinist 2P - ultra lekki, 2-osobowy namiot ekspedycyjny przeznaczony na wszystkie pory roku i najgorsze warunki atmosferyczne na ziemi - Himalaje, Antarktyda czy Kanada. Przy masie zaledwie 2,2kg oraz opierając się zaledwie na 2 masztach przeciwstawi się zamieciom śnieżnym, wielkim ulewom czy huraganom! Zbudowany wyłącznie z jednej ściany 3-warstwowej skutecznie izoluje od otoczenia i zapewnia spokojny sen. Moje podstawowe schronienie przed naturą, mój dom przez 8 miesięcy, to daje do myślenia. Luksus czy spartańskie warunki? Pytanie dość względne, namiot w środku wygląda dość dobrze i przytulnie, lecz oczywiście zapewnia tylko minimum wygody więc trzeba zapomnieć o ciepłym łóżku po męczącym dniu! Rozkładanie tego namiotu trwa do 4 minut w każdych warunkach, czy na śniegu, czy w deszczu, co jest dużym plusem. Umożliwia to bardzo prosta konstrukcja. Dodatkowo namiot jest tak skonstruowany aby po rozłożeniu w złych warunkach pozostawał suchy w środku, nawet gdy postawi się go w kałuży!... Minusem są szpilki do namiotu - już na pierwszym treningu grunt okazał się twardy i wszystkie się wygięły! Na wyprawie trzeba będzie je wbijać w lód, twardy grunt, czasami namiot trzeba będzie przywiązywać do kamieni - wiele razy będę musiał improwizować. Aby odpowiednio przygotować się do wyprawy robiłem treningi z zamkniętymi oczami. Wtedy rozłożenie namiotu to dopiero sztuka! Trzeba się nieźle namęczyć i po wielu próbach udaje się go postawić! A jaki był cel? - W zimie dni są bardzo krótkie i często rozbijanie obozu będzie się odbywało jedynie przy świetle latarki, która czasem może zawieść!
  • Koc termiczny - wielokrotnego użytku folia NRC znanej marki połączona z brezentem oraz odpowiednio usztywniona i zabezpieczona przed rozdarciem. Jest bardzo duża - 210 x 120cm - czyli mogę się na niej położyć prawie z rozłożonymi rękami. Koc ten jest bardzo wytrzymały, ale kosztem masy, waży aż 340g co sprawia, że jest jedną największych i najcięższych rzeczy w całym ekwipunku. Treningi pokazały, że gdy owinąłem się szczelnie naprawdę zrobiło się cieplej, co naprawdę poprawia morale w chłodny dzień! Służy jako podłoga do namiotu lub zabezpieczenie pod namiotem. W nocy każda warstwa oddzielająca od podłoża jest ważna - pozwala dodatkowo zachować więcej ciepła. Ponadto podczas przerw w marszu stanowi improwizowane zadaszenie, aby np zjeść obiad w czasie złych warunków atmosferycznych. Można też odpowiednio zamocować go przy namiocie i wtedy powstaje duży dach, pod którym można gotować czy po prostu schronić się przed żarem słońca. Jest to również znakomita ochrona przed wiatrem oraz zamiecią śnieżną. Po przymocowaniu na lince pomiędzy drzewami powstaje znakomita osłona! Gdy nie ma drzew np na Preriach, można posłużyć się kijkami trekingowymi wbitymi w ziemię. Na noc można nim też zabezpieczyć namiot, aby nie został zasypany z jednej strony - wystarczy utworzyć z tego koca osłonę. Może on też pełnić funkcję wiatrochronu osłaniającego wejście do namiotu.
  • Warto wspomnieć, iż wytrzymałość na przetarcia sprawia, że powinien on przetrwać wiele miesięcy. Można na nim położyć się w piękny letni dzień i opalać się, kłaść przedmioty podczas pakowania plecaka, aby ich nie zgubić i nie zabrudzić. Ponadto podczas marszu w mroźny i wietrzny dzień można się szczelnie okryć tymże kocem - zawsze jest odrobinę cieplej! Ochrona przed wiatrem jest niesłychanie ważna! Instruktorzy z Universal Survival polecają także złożenie takiego koca w kostkę i umieszczenie na piersi - będzie on przytrzymywany pasem biodrowym i piersiowym oraz zapewni izolację kluczowych narządów wewnętrznych. Dodatkowo ważne jest zastosowanie survivalowe gdyby zaistniała potrzeba wezwania pomocy. Koc z jednej strony ma kolor czerwony, który zapewnia widoczność z dystansu poprzez kontrast z otoczeniem. Z drugiej jest srebrny co pozwala odbijać słońce i zaznaczyć swoją pozycję.
  • BIVI - wodoodporna folia NRC wielokrotnego użytku. Niewielkie rozmiary - wielkości pięści - powodują, że można ją przenosić w kieszeni i zawsze będzie pod ręką w sytuacji ekstremalnej. Jest też bardzo lekka, zaledwie 100g. Zastosowania ma bardzo podobne do koca termicznego, jednak jej głównym zadaniem jest ochrona życia w sytuacji ekstremalnej. Gdy pojawi się ryzyko hipotermii trzeba się szczelnie owinąć i folia powinna zatrzymywać ciepło oraz chronić przed warunkami zewnętrznymi takimi jak śnieg, deszcz czy wiatr. Bivi posiada też instrukcje survivalowe nadrukowane na swojej powierzchni - super wskazówki, ale w czasie wielu godzin oczekiwania może zapewnić coś do czytania aby nie przez chwilę nie myśleć o zagrożeniu. Podczas wyprawy będzie używane tylko bivi 1-osobowe, po treningach doszedłem do wniosku, że większy odpowiednik: 2-osobowe jest zbyt duże i ciężkie.
  • Folia NRC - metalizowana płachta z tworzywa sztucznego. Poprawia komfort termiczny w warunkach ekstremalnych zmniejszając możliwość wychłodzenia organizmu poprzez odbicie wypromieniowanego przez organizm ciepła. Ponieważ jest jednorazowego użytku, podczas mojej wyprawy znajdować się będzie w apteczce, aby w razie potrzeby mieć ją pod ręką. Jej zastosowanie jest dokładnie takie samo jak Bivy (powyżej). Co ciekawe - jest ona tak cienka, że po całkowitym rozwinięciu jest przezroczysta - można więc obserwować otoczenie będąc całkowicie owiniętym. Dodatkowo, taka folia może służyć jako opatrunek zastawkowy w przypadku przebicia płuca. (Oby nigdy do tego nie doszło).

Inne ciekawe sposoby?

Podczas marszu będę mógł również schronić się na przystankach przy drogach, pod mostami, przęsłami, wielkimi drzewami. Zjedzenie obiadu gdy pada na głowę nie jest rzeczą najprzyjemniejszą więc warto korzystać ze wszystkich osłon na jakie natrafi się po drodze! Bardzo ważne i pomocne podczas wyprawy będą też noclegi u przyjaznych mieszkańców Kanady, którzy zapraszają do siebie do domu, aby wspomóc podróżnika. Nic tak nie motywuje i regeneruje jak ciepły prysznic, domowy obiad i dobre piwko z domownikami! Mam nadzieję, że takich okazji będzie co nie miara!

Universal Survival
Gmina Nieporęt
Powiat Legionowski
National Geographic Traveler
Brubeck
Polar Sport