Dziennik
Dzień 38 - Polska szkoła w Kelownie
Po pełnej odpoczynku nocy czułem się bardzo dobrze i w końcu wypoczęty po trudnych górach. Dziś dostałem zaproszenie do polskiej szkoły w Kelownie, ale najpierw spotkałem się z dyrektorką szkoły i jeździliśmy po mieście, żeby zobaczyć ciekawe miejsca; najlepszy był widok ze spalonej góry - zobaczcie zdjęcie!
Szybki obiad i pojechaliśmy do szkoły. Polska szkoła w Kelownie ma na razie tylko 2 sale, wynajmowane w budynku miejscowej szkoły; dzieci jest niewiele, ale mam nadzieję, że kolejne lata będą lepsze!
Było tylko 7 dzieci, więc rozmawialiśmy głównie przy stole; odpowiadałem na pytania, od podstawowych po ciekawsze. Miałem okazję pokazać część sprzętu i dzieci były pod wrażeniem - wszyscy byli pod wrażeniem!
Kolejny wspaniały dzień; odebrała mnie kolejna polska rodzina, mają dom nad samym jeziorem! Wyobraźcie sobie mieszkanie tuż nad Okanagan Lake!