8000km Across Canada

English | Polski | ☎ Contact

Connect with 8000km Across Canada. Join us on:

Join, follow, explore!

Journal | Dziennik

Go back to JOURNAL – English

Powrót do DZIENNIKA – Polski

2015-01-19, Flight

Flight to Victoria and my first impression

I'm really excited! I will be walking 8000km Across Canada in a few days! The day was really busy, I'm really tired after a long night full of work and emails. I didn`t sleep at night at all, how could I sleep? The morning was really stressful, Iwoke up late, like 9am and I had to do last things in Montreal, go to the post office, visit some stores, clean the room, talk with my good friend from Bulgaria :-) (If you read it thank you so much for your motivation!). Really no time for anything. I was at 11:30 at the airport, no people at all, there are more flights in the evening. Last chats, last infos for my sponsors and boarding!

Now I`m in the plane to Vancouver, it`s really unstable, everything is shaking! The worst flight ever, on domestic flight there is no free food so I FEEL ANGRY!!! ou all remember, when I`m hungry don`t disturb me. Canada is huge, I just looked at the map, I`m somewere above The Great Lakes in Ontario, above Sudbury. You know how it is, it takes like 6h from Montreal to Victoria but it will take like 5 months by foot!!!! CRAZY!!! My other feelings about Canada? It has enormous amount of lakes, I look through the window and I see thousands. Forests and lakes everywhere, no civilisation at all.

Now something about my plans. The arrival in Victoria is scheduled at 7:25pm. I am in contact with Polish family that will pick me up from the airport and give a shelter for a night, it is really good to be with nice people. Other people also offered me an accommodation, that was really nice, I will stay few days in Victoria, I need to do shopping, prepare my equipment and buy everything that was now allowed on board like items to start fire. I hope on Thursday at the latest I will start walking, but I also have a second option. I will start walking tomorrow (Tue, Jan 20th) just to officialy start my walk accros Canada, than I will go arround Victoria, visit everything interesting and I may spend a night with the same family. They live around 25km by foot from the starting point - Clover Point. I will decide this evening.

2:39pm, one more thing about landscapes from my window - there is nothing better than highways! Just imagine the straight line through Canadian wilderness! Straight for ...600 kilometers. You know, there is no need to make turns. In about 2 hours I will fly over Rocky Mountains, that would be the first time for me to see them entirely! I will write more in Vancouver, now I need to sllep and relax after a long night, but not for long. I have a lot of work. My finances look poor right now, i made a big investment and people do not really help me by sponsoring kilometers, I meant Poles do not help me, Canadians do my journey amazing

At 3:45pm I landed in Vancouver, the flight was terrible for me, too many shakes, I felt like a "good martini". At the airport I met 2 polish men that were waiting to meet me, they sponsored a dinner, offered a stay in Vancouver, really nice! I heve an opportunity to sleep on a boat. No more infos about it, next thing was the flight to Victoria, night flight, I can tell you, Vancouver Islands look amazing, so much light surrounded by dark!

7:35 - with small delay I landed in Victoria, I meet great Polish family that were expecting me. At one of my photos probably you saw a sign "8000km Across Canada", really good way to recognize each other! We went home and.....after such a long flight could I expect more? Dinner, POLISH BEER ZYWIEC, really nice! We were talking and after 11pm I tried to work a little bit to update you with some infos but I was too tired to think, and that`s it! My first day in Victoria!

Lot do Victorii i pierwsze wrażenia

Jestem naprawdę podekscytowany i przerażony! Za kilka dni przecież będę już szedł 8000km przez Kanadę. Dzień był bardzo męczący i pełny pracy. Jestem bardzo zmęczony po długiej bezsennej nocy pełnej pracy oraz emaili. Nawet nie spałem, ale kto by zasnął? Poranek był stresujący i w biegu, niby nie spałem, ale z łóżka wstałem o 9:00 czyli miałem niewiele czasu przed lotem! Musiałem załatwić ostatnie rzeczy na poczcie, pozaliczać różne sklepy, posprzątać pokój i porozmawiać z przyjaciółką z Bułgarii! (Jeżeli to czytasz to dziękuję za motywację!!). Naprawdę, brak czasu na cokolwiek. Stres. Bieg. O 11:30 byłem na lotnisku, o dziwo nie było ludzi, ale pewnie wieczorem będzie tłok jak zawsze. Ostatnie rozmowy, kontakt ze sponsorami i boarding!

Teraz jestem już w samolocie do Vancouver, leci bardzo niestabilnie i wszystko się trzęsie. Szczerze mówiąc bardzo zły lot, a dodatkowo na lotach krajowych nie było darmowego jedzenia WIĘC JESTEM ZŁY JAK CHOLERA!!!!!! Pamiętajcie, kiedy jestem głodny, nie denerwujcie mnie! Patrzę za okno, Kanada jest olbrzymia, patrzę na mapę i jestem teraz gdzieś nad Wielkimi Jeziorami w Ontario, ponad Sudbury. Wiecie jak to jest, 6h z Montrealu do Vancouver, a zajmie to jakieś 5 miesięcy pieszo, czyż to nie jest przerażające? TO SZALEŃSTWO!!! Moje inne spostrzeżenia na temat Kanady? Ma ogromną ilość jezior, patrzę za okno i widzę tysiące. Lasy i jeziora zupełnie wszędzie. zupełnie bez cywilizacji.

Teraz kilka słów o moich planach. Przylot w Victorii zaplanowany jest na 19:25. Jestem w kontakcie z Polską rodziną, zostanę odebrany z lotniska i mam nadzieję, że będę mia gdzie spać. Wspaniale jest spotykać takich cudownych ludzi! Inne osoby również zaproponowały mi nocleg, bardzo miło z ich strony! Zostanę w Victorii kilka dni, zrobię zakupy, przygotuję ekwipunek i kupię wszystko co nie było dozwolone w samolocie. jak zapałki. Mam nadzieję, że w środę zacznę marsz, najpóźniej w czwartek. Głównie myślę, że rozpocznę w środę 21 stycznia, zwiedzę Victorię i wrócę na noc do domu wspomnianej już rodziny. Będę miał jakieś 25km do przejścia z Clover Point, ale zobaczę jak dolecę.

14:39, jeszcze jedna rzecz o widokach z okna - nie ma nic lepszego niż autostrady! Wyobraźcie sobie prostą drogę przez kanadyjską dzicz. A jest prosta przez...600km. Wiecie, na takiej drodze nigdy się nie skręca. Za jakieś 2 godziny będę leciał nad Górami Skalistymi, będzie to dla mnie pierwszy raz kiedy zobaczę je w całości! Napiszę więcej w Vancouver, teraz muszę się przespać i zrelaksować po nieprzespanej nocy, ale nie za długo bo mam pracę. Finanse wyglądają bardzo źle na chwilę obecną. Zainwestowałem wszystko i ludzie nawet sobie nie wyobrażają ile poświęciłem i nie pomagają mi sponsorując kilometry. Znaczy się Polacy mało pomagają, Kanadyjczycy robią wspaniałą robotę

O 15:45 wylądowałem w Vancouver, lot był ciężki, bardzo dużo trzęsło... Czułem się jak porządnie wstrząśnięte Martini. Na lotnisku spotkałem się z dwoma Polakami, którzy pomogą mi w Vancouver, zaproponowali nawet nocleg. Dostałem w prezencie obiad, dziękuję Panie Zenku! Mam okazję by spać na....jachcie! WOW! Ale wystarczy wiadomości na ten temat, kolejną rzeczą jest lot do Victorii, nocny lot. Mogę Wam powiedzieć, że wyspa Vancouver wygląda wspaniale nocą! Tyle światła otoczone przez ciemność.

19:35, z małym opóźnieniem wylądowałem w Victorii. oczekiwała na mnie wspomniana już polska rodzina! Na jednym z moich zdjęć widzieliście prawdopodobnie zdjęcie z napisem "8000km Across Canada", tak się rozpoznaliśmy. Pojechaliśmy do domu i .... po takim locie czego więcej można oczekiwać?? Obiad, PIWO ŻYWIEC, wspaniale! Rozmawialiśmy trochę i po 23 próbowałem trochę popracować i uaktualnić wiadomości, ale byłem zbyt zmęczony by myśleć. I tak się zakończył mój pierwszy dzień we wspaniałej Victorii!!!

Photos and videos