8000km Across Canada

English | Polski | ☎ Contact

Connect with 8000km Across Canada. Join us on:

Join, follow, explore!

Journal | Dziennik

Go back to JOURNAL – English

Powrót do DZIENNIKA – Polski

2015-01-22, Day 2

On Trans Canada Highway

After a good night at Miriam and Sławek's house I headed to Trans Canada Highway, which is one of the longest highways in the world. The expedition has just started and it was .... raining... what a bad day. I walked few kilometers through a smal city next to Victoria - Langford, than I changed my plans and I was walking on a abandoned rails. Really? It's not very pleasant, my feet hurts... But I was in a forest for the first time since Victoria.

I was walking around Langford Lake through a forest (and mountains!) and I get to TC Highway. What a disaster! Walking on a highways is boriing and dangerous, cars are pssing just next to me, but I didn't have a choice at that part of the road. Just imagine - rain, low visibility and trucs next to you. But the story begins right here.

After a few kiometers on a highway it was clear my safety was extremely low, terrible fog appeared and visibility went down to 50m... Wherever I could I was walking behind the concrete wall, sometimes it was better. I had all my red lights activated. Big truck passed and blew away my rain poncho. my backpack cover became visible. It's great because it's yllow and reflects light.

It was getting dark, I was still on a highway. I was heading towards Malahat and after a long ascend I finally aarrived there! Nothing special, 3-4 buildings, gas station, hotel for 150$ a nightand a motel. I decided to stay there due to safety concerns. I had a dinner in a restaurant nearby and I returned to my room. The day was difficult, it was raining, raining, raining, raining, raining....all the time. It didn't stop even for a second! You know, if I didn't have my poncho from www.sklepdlaturysty.pl I would be completely wet!

I felt asleep tired and exhausted...

Na Trans Canada Highway

Po nocy spędzonej w domu Miriam i Sławka udałem się w stronę Trans Canada Highway, czyli jednej z najdłuższych autostrad świata. Początek wyprawy i od razu deszcz, co za niefart.Pierwsze kilka kilometrów przebiegało w małej miejscowości obok Victorii - Langford, troszkę zmieniłem plany i zamiast po ulicach pewien odcinek przeszedłem po torach kolejowych. Szczerze? nie było to zbyt przyjemne, tory mają podkłady w odległościach dość niekorzystnych dla mnie, tempo było wolne. Ale przynajmniej byłem w lesie.

Szedłem wokół jeziora Langford, przez las (i góry!!!), dotarłem do TC Highway i tutaj historia staje się nudna, co za okropność!! Idzie się po autostradzie, jest niebezpiecznie bo obok jadą samochody, ale cóż, taki był odcinek, że nie miałem wyboru. Wyobraźcie sobie deszcz i idziecie poboczem autostrady, ciężarówki jadą metr od Was!!! Ale historia dopiero się rozpoczyna!

Po kilku kilometrach na autostradzie stało się jasne, że bezpieczeństwo spadło do zera. Pojawiła się mgła. Widoczność nagle spadła do 50m. Gdzie tylko mogłem korzystałem z fragmentów lasu poza betonową barierką, która oddzielała pobocze od autostrady Było trochę lepiej. Zapaliłem wszystkie czerwone światła z tyłu, a nagle ciężarówka przejeżdżając zdmuchnęła moje poncho! Odsłoniła dzięki temu żółty pokrowiec plecaka. Uff, zupełnie zapomniałem, że odbija on trochę światła. Trochę lepiej było mnie widać. Przy 50m widoczności hehe

Robiło się ciemno, a ja nadal na autostradzie, a tam dookoła nie ma miejsca na namiot! Zmierzałem w stronę Malahat, po ciężkiej drodze - dotarłem! W sumie nic wielkiego, 3-4 budynki, stacja benzynowa, hotel po 150$ za noc, oraz motel za połowę tego. W nim się właśnie zatrzymałem, bezpieczeństwo przede wszystkim. Zjadłem obiad w pobliskiej restauracji i wróciłem do pokoju. Dzień był ciężki, padało, padało, padało, padało, padało i nie przestawało nawet na sekundę. Gdyby nie poncho z www.sklepdlaturysty.pl byłbym cały mokry! A tak przynajmniej część mnie i cały ekwipunek ocalały. Dobrze jest mieć sponsorów..

Padłem ze zmęczenia, ale źle w nocy spałem...

Photos and videos